Czasami (bardzo rzadko) na koniec tygodnia Kala musi zostać w domu bez opieki.
Nigdy nie było z tym problemu. Od szczeniaczka była grzeczna i dobrze wychowana.
Nie rozrabia, nic nie niszczy, nie hałasuje...
W tym czasie towarzyszy jej "Przyjaciel", tak ma na imię jej ulubiona zabawka.
Od wielu już miesięcy wspólnie śpią, bawią się. Kala jest bardzo delikatna wobec niego - niej. Właściwie nie wiadomo, czy to kaczka, czy kaczor...
...ale Kali i tak jest to obojętne, nawet pewnie nie wie co to za stworzenie,
bo np.: bardzo nie lubi jak Przyjaciel jest wykąpany czyt. umyty, a kaczki przecież lubią wodę.
Kilka pierwszych dni Kala wychodziła na spacer z Przyjcielem w "pysku",
chyba bała się, że jak wróci to może go już nie być.
